Darkener słucha tego
"Jeszcze nie słuchałem, ale czego mam sie po niej spodziewać, SODOM raczej gra non stop swoje."

Ja się właśnie dokładnie tego spodziewałem, że nie zawiodą mnie.
Nie liczyłem na płytę stulecia, a bardziej na potwierdzenie, że żyją i mają się dobrze, że nie powielą ostatnio przyjętego schematu powrotów i przeróbek własnych utworów, co bardziej świadczy, że kapela zrobiła już, co jej fabryka dała i koniec rozwoju.
Sodom w tej płycie jedzie równo, bez specjalnych uniesień, ale ustabilizował się. Choć posmak czystego mięcha jest nadal, tyle, że teraz już tak jakby dostojniej podane. wesoły


  PRZEJDŹ NA FORUM